Dyrektor Teatru Arka Renata Jasińska

Polska Agencja Prasowa o INCE

Fundacja Artystów Niepełnosprawnych i Pełnosprawnych JESTEŚ MY

Polska Agencja Prasowa o INCE

Wrocław: premiera spektaklu „Inka” w Teatrze Arka

05.10.2016 10:15
 
„Inka” to spektakl nie tylko opowiadający o bohaterskiej sanitariuszce Armii Krajowej Danucie Siedzikównie, ale również o potwornościach totalitaryzmu – mówi autorka i reżyser Renata Jasińska. Premierę sztuki w Teatrze Arka we Wrocławiu zaplanowano na piątek.
Danuta Siedzikówna została zabita 28 sierpnia 1946 r.
Danuta Siedzikówna została zabita 28 sierpnia 1946 r. Foto: Kekator/Wikipedia/Domena publiczna

Autorka scenariusza, reżyser spektaklu i dyrektor Teatru Arka Renata Jasińska powiedziała, że opowieść o losach Danuty Siedzikówny ps. Inka celowo połączyła z innymi utworami, by w ten sposób zbudować grozę i przestrogę przed potwornościami totalitaryzmu.

Zobacz serwis specjalny Polskiego Radia poświęcony Żołnierzom Wyklętym>>>

- Scenariusz oparłam nie tylko na życiorysie tytułowej bohaterki, ale również wykorzystałam fragmenty prozy Aleksandra Sołżenicyna z +Archipelagu Gułag+ oraz George'a Orwella +Rok 1984+, by pokazać tę grozę totalitaryzmu i sposoby niszczenia jednostki przez system - zaznaczyła Jasińska.

Dodała, że do zbudowania postaci głównej bohaterki wykorzystała również poezje Krystyny Miłobędzkiej i Zofii Warzyńskiej.

- Dzięki tym wierszom, opowiadającym o domu, rodzinie, pięknie, wychowaniu i wierze w Boga chciałam opowiedzieć o dziewczynie młodej, która została dobrze ukształtowana i wyszła zwycięsko z konfrontacji. Inka zawsze kojarzyła mi się z Joanną d'Arc i tak chciałam o niej opowiedzieć - podkreśliła autorka spektaklu.

Rolę główną grają dwie aktorki: Agata Obłąkowska-Woubishet i Kamila Salach. W spektaklu występuje w sumie dziesięcioro aktorów, w tym kilkoro niepełnosprawnych. Wrocławski Teatr Arka ma status placówki integracyjnej.

Danuta Siedzikówna, ps. Inka, urodziła się 3 września 1928 r. W wieku 15 lat złożyła przysięgę w AK i odbyła szkolenie sanitarne, służyła m.in. w wileńskiej AK. W czerwcu 1946 r. została wysłana do Gdańska po zaopatrzenie medyczne. Tutaj aresztowało ją UB. Po ciężkim śledztwie została skazana na karę śmierci. Wyrok wykonano 28 sierpnia 1946 r. Wraz z "Inką" zginął - również skazany na śmierć - ppor. Feliks Selmanowicz, ps. Zagończyk. Ich szczątki odkryto na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku we wrześniu 2014 r.

pp/PAP