Teatr Arka im. Renaty Jasińskiej

STOWARZYSZENIE PRZYJACIÓŁ TEATRU ARKA

Kino, które uczy. Tym razem film Jana Jakuba Kolskiego

 

Jan Jakub Kolski

Jan Jakub Kolski

Projekcja najnowszego filmu Jana Jakuba Kolskiego "Serce, serduszko", opowieść o Maszeńce, dziewczynce, która ucieka z domu dziecka, żeby dostać się do szkoły baletowej, była punktem wyjścia dla kolejnej dyskusji w ramach cyklu Kino na Temat
 
Spotkania, w których biorą udział uczniowie dolnośląskich szkół, odbywają się w kinach sieci Helios, we współpracy z redakcją "Gazety Wyborczej". Środowa debata odbywała się z udziałem zaproszonych gości z wrocławskiego integracyjnego Teatru Arka.

Gimnazjaliści, którzy brali udział w dyskusji, chcieli wiedzieć m.in. kto inspirował artystów Arki w ich twórczych poszukiwaniach i czy łatwo jest im radzić sobie w sytuacjach, kiedy ktoś szydzi z ich niepełnosprawności.

- Jestem pełnosprawna, ale co to tak naprawdę znaczy? - pytała aktorka Agata Obłąkowska-Woubishet. - Każdy z nas ma jakiś defekt, jakiś problem do rozwiązania. I każdy jest jednakowo bezbronny wobec szyderstwa. Codziennie muszę pocieszać mojego synka, którego ktoś w przedszkolu wyśmiewa, bo np. brzydko rysuje. Szanujmy się nawzajem - to najlepsza recepta.

Anna Rogaczewska, sopranistka, absolwentka Akademii Muzycznej we Wrocławiu, urodziła się bez rąk. I choć, jak przyznaje, na swojej drodze spotykała także ludzi, dla których jej niepełnosprawność była barierą trudną do pokonania, co dawali jej boleśnie odczuć, starała się ignorować ich głosy. - I to najlepiej działa, chociaż zdaję sobie sprawę, że nie jest to łatwa strategia - mówiła. - Ale naprawdę, nie warto się oglądać na takich ludzi. Wtedy łatwo jest stracić z oczu cel, jaki mamy przed sobą.
 
http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,17961075,Kino__ktore_uczy__Tym_razem_film_Jana_Jakuba_Kolskiego.html
 
 

Dogonić marzenia. Kolejne spotkanie w ramach Kina na Temat

 

KORNELIA GŁOWACKA-WOLF

Projekcja najnowszego filmu Jana Jakuba Kolskiego "Serce, serduszko", opowieść o Maszeńce, dziewczynce, która ucieka z domu dziecka, żeby dostać się do szkoły baletowej, była punktem wyjścia dla kolejnej dyskusji w ramach cyklu Kino na Temat. Spotkania, w których biorą udział uczniowie dolnośląskich szkół, odbywają się w kinach sieci Helios, we współpracy z redakcją "Gazety Wyborczej".
Zdjęcie numer 2 w galerii - Dogonić marzenia. Kolejne spotkanie w ramach Kina na Temat
Tym razem debata odbywała się z udziałem zaproszonych gości z wrocławskiego integracyjnego Teatru Arka - o tym, czy warto gonić marzenia, zwłaszcza kiedy łączą się ze sztuką, opowiadali Renata Jasińska, dyrektorka Arki, aktorka Agata Obłąkowska-Woubishet, sopranistka Anna Rogaczewska i dwójka niepełnosprawnych adeptów: Anna Rzempołuch i Marek Trociński.

- Jestem trochę taką Maszeńką z filmu Kolskiego - mówiła Obłąkowska-Woubishet. - Wymarzyłam sobie aktorstwo, kiedy miałam dziewięć lat, i potem robiłam wszystko, żeby zrealizować mój cel. To była długa i ciężka droga, ale w przeciwieństwie do bohaterki "Serca, serduszka" mogłam liczyć na moich rodziców, którzy mocno mnie wspierali. Pewnie mogłabym zdawać do szkoły aktorskiej nawet pięćdziesiąt razy i nie powiedzieliby mi złego słowa. Dziś mogę wam powiedzieć, że jeśli któregoś dnia zamarzy wam się zostać aktorem, powinniście mocno się zastanowić. Bo jeśli za tym marzeniem nie stoi pasja i determinacja, nie warto iść tą drogą. To nie jest łatwy zawód i droga do niego nie jest łatwa.

Zasypali gości pytaniami

Anna Rogaczewska, sopranistka, absolwentka Akademii Muzycznej we Wrocławiu, urodziła się bez rąk. I choć, jak przyznaje, na swojej drodze spotykała różnych ludzi, także takich, dla których jej niepełnosprawność była barierą trudną do pokonania, co dawali jej boleśnie odczuć, starała się ignorować ich głosy. - I to najlepiej działa, chociaż zdaję sobie sprawę, że nie jest to łatwa strategia - mówiła. - Ale naprawdę, nie warto się oglądać na takich ludzi. Wtedy łatwo jest stracić z oczu cel, jaki mamy przed sobą.

Gimnazjaliści, którzy brali udział w dyskusji, zasypywali gości pytaniami i prośbami: chcieli m.in. usłyszeć, jak śpiewa Anna Rogaczewska (specjalnie dla nich wykonała kołysankę Richarda Straussa), pytali, czy łatwo dostać się do szkoły aktorskiej, kto inspirował artystów Arki w ich twórczych poszukiwaniach i czy łatwo jest im radzić sobie w sytuacjach, kiedy ktoś szydzi z ich niepełnosprawności. - Jestem pełnosprawna, ale co to tak naprawdę znaczy? - mówiła Obłąkowska-Woubishet. - Każdy z nas ma jakiś defekt, jakiś problem do rozwiązania. I każdy jest jednakowo bezbronny wobec szyderstwa. Codziennie muszę pocieszać mojego synka, którego ktoś w przedszkolu wyśmiewa, bo np. brzydko rysuje. Szanujmy się nawzajem - to najlepsza recepta.

Zdjęcie numer 3 w galerii - Dogonić marzenia. Kolejne spotkanie w ramach Kina na Temat

 

http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,17957171,Dogonic_marzenia__Kolejne_spotkanie_w_ramach_Kina.html