Dyrektor Teatru Arka Renata Jasińska

INANNA JAKKOLWIEK SIĘ NAZYWA - JEST CZĘŚCIĄ NAS

Fundacja Artystów Niepełnosprawnych i Pełnosprawnych JESTEŚ MY

INANNA JAKKOLWIEK SIĘ NAZYWA - JEST CZĘŚCIĄ NAS

Drodzy widzowie zapraszamy serdecznie Państwa na kolejne przedstawienie
„ Innana - kobieta, bogini”- na sumeryjski mit o bogini życia-miłości i śmierci, które odbędą się już w najbliższy Piątek 15 maja i Sobotę 16 maja 2015 roku o godz, 19.00 w Teatrze Arka – boczna ul. Świdnickiej - obok sceny kameralnej Teatru Polskiego.
INANNA JAKKOLWIEK SIĘ NAZYWA - JEST CZĘŚCIĄ NAS
Sumeryjska cywilizacja jest źródłem naszej. To od niej zaczynają się mity o powstaniu wszechświata i ludzi. To podstawa naszych archetypów. Sumerowie, ich mity i wierzenia są w nas. Aby zgłębić tajemnicę człowieczeństwa postanowiłam poznać najstarsze bóstwa ludzkości i zaprzyjaźnić się z nimi. Do nich należy Inanna – bogini miłości i wojny, ta która siebie nazywa życiem i śmiercią. Odkryłam ją dla siebie i postanowiłam o niej zrobić przedstawienie - mówi Renata Jasińska reżyser sztuki.
Zainteresowało mnie, skąd właściwie my wiemy o Sumerach. Stało się to dzięki kilku śmiałkom, awanturnikom i poszukiwaczom przygód. Nie uwierzyli uznanym autorytetom, tylko uważnie przeczytali Biblię i potraktowali ją jak przewodnik. W 1845 roku ruszyli dzisiejszego Iraku. Zaopatrzeni w niewielkie pieniądze od równie jak oni szalonych sponsorów - odkopali starą cywilizację sumeryjską. Wydobyli z ziemi potężne bóstwa, uskrzydlone i dziwne, odkryli miasta, tablice gliniane, rzeźby. A mieszkający na tej ziemi lud arabski, biedny i nieoświecony nawet nie podejrzewał po jak wielkiej cywilizacji chodzi. Przerażony z ulgą pożegnał Anglików i Francuzów wywożących ich zabytki, świętując przy tym i strzelając na wiwat, że te dziwy nareszcie opuszczają ich kraj. Kraj wyznawców Mahometa. Po nich inni, równie szaleni, odczytali znaki na glinianych tabliczkach.
Dla Sumerów istotna była żeńska część Boskości. Złączyli Boginię i Boga w jedno święte małżeństwo. Dzięki temu, tak myślę, żyło im się łatwiej. Biała Bogini, jak Ją nazwał Robert Graves, jest z ludzkością od początku. Najpierw nazywała się Inanna, potem Isztar, Asztare, Izyda, Szechina, Demeter, Afrodyta, Wenus. Wreszcie Maryja czy Maria Magdalena. Jakkolwiek się nazywa, jest częścią nas. Obecna w naszych archetypach, reprezentuje drugą, a może pierwszą połowę boskości (jedna część jest męska). Boskości, która pozwala nam, ludziom, wzbogacać własną duchowość.
Inanna z naszego spektaklu dla ludzkości zstępuje do Kur - krainy umarłych, aby umrzeć, a potem odrodzić się, zmartwychwstać. Czyni to dla ludzi, aby uciszyć w nich strach przed śmiercią, aby im pokazać drogę do nieśmiertelności. A tą drogą jest rozwój duchowy jednostki na ziemi.
Przedstawienie zbudowałam na kanwie obrzędu. Bierze w nim udział sama bogini Inanna i jej druga ciemna strona, bliźniacza siostra Śmierć - Ereszkigal. Pomaga jej grupa wtajemniczonych w kult Bogini wyznawców - kapłanów i ich uczniów, którzy ukazują się modlącej do Niej Kobiety Brzemiennej.. Cały ten obrzęd ma dopomóc jej w odnalezieniu tożsamości i celowości ziemskiego bytowania. W poszukaniu odpowiedzi na pytanie o istotę kobiecości, o sens wydawania na świat istot żywych i o macierzyństwo - o odradzanie się ludzkości.
Zapraszamy serdecznie!