Dyrektor Teatru Arka Renata Jasińska

Nieodwracalne, Dziennik Teatralny

Fundacja Artystów Niepełnosprawnych i Pełnosprawnych JESTEŚ MY

Nieodwracalne, Dziennik Teatralny

Sztuka terroru

Nieodwracalne - lekcja historii Jak zwykle w Teatrze Arka dostajemy skromną scenografię, ale za to potężne zaplecze dobrej gry aktorskiej. "Nieodwracalne - lekcja historii" jest dla reżyserki, Renaty Jasińskiej, spektaklem osobistym, gdyż opiera się nie tylko na powieści Erica-Emmanuela Schmitta, ale również na wspomnieniach wojennych jej matki.

Zachwyca podwójny bohater: z jednej strony francuski aktor, Alexandre Marquezy, a z drugiej - filigranowa Klaudia Lewandowska. Poznajemy historię Adolfa Hitlera od innej strony. Na scenie mamy dwóch Adolfów - stworzonego przez Lucyfera dyktatora oraz wrażliwego artystę. Docieramy w głąb umysłu, który budzi grozę. Zastanawiamy się, co by się stało, gdyby sprawy potoczyły się inaczej. Jasińska każe nam się zastanawiać nad tym, czy zło jest w każdym z nas i jak je w sobie zwalczyć, aby nie stracić człowieczeństwa.

Fabuła wciąga nas, mimo że znamy zakończenie. Widzimy wewnętrzną walkę bohatera i choć wiemy, że dobro nie zwycięży, nie możemy oderwać oczu od sceny. Na początku poznajemy Hitlera jako kloszarda wybranego przez Diabła spośród wielu innych na swojego ucznia. Nieśmiały młodzieniec nabiera coraz więcej wiary w swoje siły, wysnuwa coraz bardziej przerażające tezy. Jest to początek tragedii milionów.

Bohaterami są również ofiary wojenne. Między nimi jest Stanisława (w tej roli Beata Lech), która opowiada o nieludzkich warunkach, w których musiała żyć z rozkazu Fuhrera. Widza przeszywają uczucia, którymi targana jest ofiara. Widzimy łzy w jej oczach, ale tragedia jest tak wielka, że nikt kto jej nie doświadczył, nie może w pełni tego zrozumieć. Jak trudne musiało to być dla reżyserki, skoro czegoś takiego musiała doświadczyć jej mama? Wydaje mi się, że te osobiste przeżycia składają się na sukces przedstawienia.

Cały czas po spektaklu zastanawiałam się, co by było, gdyby młody, pełen marzeń Adolf nie został odrzucony, ale przyjęty na Akademię Sztuk Pięknych? Czy wtedy Szatan wybrałby kogoś innego, czy tylko Hitler był w stanie zahipnotyzować tłumy, aby przekonać ich do swoich racji? Czy rzeczywiście było on artystą tworzącym nową rzeczywistość, czy zwyczajnie chorym psychicznie człowiekiem? Niestety te pytania pozostaną bez odpowiedzi. Jednego jestem pewna - państwa powinny przeznaczać większe dotacje na Akademie Sztuk Pięknych.

Trudno opisać wrażenia z "Nieodwracalnego - lekcji historii". Z cała pewnością tę sztukę trzeba zobaczyć. Powinna być dla uczniów obowiązkowym wstępem przed przejściem do rozdziału o drugiej wojnie światowej. Może młodzież zostanie uwrażliwiona na cierpienie jednostki, których były miliony, a nie tylko na statystyki w podręczniku. Są rozdziały w historii, których nie wolno nam zapomnieć, dzięki pamięci kolejne pokolenia uczą się, jakich błędów nie można więcej popełnić.


Agata Matkowska
Dziennik Teatralny Wrocław
04.10.2010